Franciszek Starowieyski w Brukseli

p_d_9404

Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej prezentuje w Brukseli wystawę jednego z najznakomitszych artystów polskich XX wieku, Franciszka Starowieyskiego. To dobra okazja, żeby przypomnieć słynny obraz Starowieyskiego, który w 1998 roku został wystawiony w Przedstawicielstwie RP w Brukseli. Mowa o potężnym płótnie pod tytułem Divina Polonia.

Dzieło pierwotnie miało nosić tytuł Divina Polonia rapta per Europa profana, czyli Pogańska Europa porywa chrześcijańską Polskę. To praca niezwykła i zachwycająca, jednocześnie przedstawiająca tak charakterystyczny dla Starowieyskiego styl.

divina_polonia_by_franciszek_starowieyski_5268441214

Obraz zawiera kilka charakterystycznych motywów. Tytułowe postacie Europy i Polski (Polonii). Obie nagie, o charakterystycznych dla Starowieyskiego rubensowskich kształtach. Personifikacja Polski stoi na ziemi i za wyciągnięte ramię „porywana” jest przez Europę. Głowę Polonii koronuje złocista aureola, która podkreśla jej świętość i chrześcijańskość. Złoty kolor jest typową barwą dla tego elementu, jednakże warto zwrócić uwagę, iż pierwotnie Europa dosiadająca byka miała być w rozkroku, a jej łono miało być koloru złotego, co stanowiłoby oczywisty kontrapunkt dla złotej aureoli. Polska – w aureoli oddana Bogu i jego wartościom. Europa – o złotym kroczu sprzeniewierzyła wartości duchowe dla prostych uciech cielesnych.

Warto przyjrzeć się skrzydłom, które jednak nie mają nic wspólnego ze skrzydłami ptasimi czy anielskimi. Są niejako mechaniczne, owadzie. Możliwe, iż symbolizują możliwość wzlotu Europy, ale czysto mechanicznego, odartego z boskiego pierwiastka. Mówiąc o mechaniczności zwrócić należy uwagę na byka, którego dosiada Europa. Podobnie jak jej skrzydła jest on bardziej maszyną, niż prawdziwym zwierzęciem. Jest to kolejnym podkreśleniem odejścia Europy od wartości boskich, a w końcu byk z mitu będącego kanwą dla dzieła był bogiem, Zeusem. Tutaj jednak jest tylko bezduszną, wręcz bezbożną, maszyną.

Czym natomiast jest zagadkowy sześcian, lewitujący w lewej części dzieła nad doliną z zamkiem? Czyni on wymowę całego dzieła co najmniej apokaliptyczną. CZy upadnie zaraz na budenek, krusząc cała budowlę? Przedstawiony Zamek w Janowcu to jeden z ostatnich reliktów szlacheckiej i artystokratycznej Polski. Należący niegdyś do rodziny Firlejów, zniszczony w Potopie Szwedzkim i obudowany w stylu barokowym po II Wojnie Światowej pozostał ostatnim zamkiem w rękach prywatnych, jako relikt porządku sprzed nacjonalizacji. Przeszedł zatem- mocno zniszczony- przez dwa kataklizmy…Był przy tym jednocześnie szczególnie ważny punkt odniesienia dla samego autora, dla jego tożsamości. Czy to na tą tożsamość czyha apokaliptyczna wizja?

I tu można znależć odniesienia między epoką, w której żył Starowieyski i jego czasem duchowym, do którego odnosił się w swojej twórczości antydatując obrazy o 300 lat.

Dzieło Franciszka Starowieyskiego jest niezwykle bogate znaczeniowo. Symbole i metafory wypełniają każdy skrawek obrazu. Pojawiajś się tu jeszcze tajemnicze inskrypcje, padłe kolumny odnoszące się do ruin świata.

Obraz powstał w 1998 roku. W 2016 roku można zadawać sobie pytanie , na ile wizja artysty była prorocza.

Na wystawie w brukselskiej filii Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej zobaczyć można m.in. szkice do tego obrazu.

tekst : Michał Majszczyk, współpraca Justyna Napiórkowska
fotografie – wikipedia oraz Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
autor czerpał m.in. z publikcaji Divina Polonia na portalu www.fineartexpress.pl.

Franciszek Starowieyski
Masters of Polish Art
Gallery Katarzyna Napiórkowska- Mont des Arts
www.galeriemontdesarts.com
wrzesień- październik 2016

Powroty. Rzeźba i rysunek Adama Myjaka w Sandomierzu

2016myjak

W Muzeum Okręgowym w Sandomierzu od 16 września 2016 można oglądać rysunki oraz rzeźby prof. Adama Myjaka – wybitnego polskiego rzeźbiarza i pedagoga, Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wystawa potrwa do końca stycznia 2017 roku.
„Powroty. Rzeźba/Rysunek” to pierwsza wystawa Adama Myjaka w jego rodzinnym mieście Sandomierzu.

Czytaj dalej Powroty. Rzeźba i rysunek Adama Myjaka w Sandomierzu

Szymborska w Warszawie

W tym roku mija 20 rocznica przyznania Wisławie Szymborskiej literackiej Nagrody Nobla. Warszawiacy po raz pierwszy będą mieli okazję poznać drugą stronę wybitnej noblistki. Od 16 września 2016 w lobby apartamentowca Cosmopolitan przy ul. Twardej 4 przez dwa tygodnie będzie można podziwiać kolaże autorstwa znanej poetki. Warto przyjrzeć się tej niezwykłej twórczości.

Nazwisko Wisławy Szymborskiej na stałe wpisało się w historię światowej literatury w roku 1996, kiedy to otrzymała literacką Nagrodę Nobla. Oprócz pisarstwa miała również mniej znaną pasję, jaką był kolaż.
Kolaże zawitały na artystyczne salony na początku XX wieku. Były popularne wśród twórców sztuki awangardowej, od dadaistów, poprzez surrealistów, na futurystach kończąc. Kolaże tworzyli najbardziej znani artyści, jak chociażby Pablo Picasso, czy Georges Braque. Czytaj dalej Szymborska w Warszawie

Tony Cragg w Orońsku

Do końca października 2016 w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku można oglądać prace Tony`ego Cragga, jednego z najważniejszych współczesnych rzeźbiarzy brytyjskich.
Wystawa stanowi fascynujący przegląd twórczości Cragga i jest największą jak do tej pory prezentacją prac artysty w Polsce. Znalazło się na niej 40 dzieł powstałych w latach 1984-2015. Obok rzeźb prezentowany jest również zestaw rysunków i akwarel. Ekspozycja została objęta honorowym patronatem Ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce oraz British Council w Warszawie.

Czytaj dalej Tony Cragg w Orońsku

Jerzy Duda Gracz w Toruniu

Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu przygotowało największą od kilkunastu lat wystawę prac Jerzego Dudy Gracza – jednego z najbardziej cenionych, rozpoznawalnych i kontrowersyjnych polskich artystów XX wieku, często określanego mianem „wnikliwego satyryka”. Wystawa powstała z okazji 75. rocznicy urodzin zmarłego w 2004 roku artysty.

Na wystawie w toruńskim CSW zgromadzono ponad 250 dzieł pochodzących z różnych okresów twórczości Jerzego Dudy Gracza. Oprócz najbardziej znanych cykli i obrazów, zwiedzający mogą zobaczyć także prace powstałe podczas studiów, rzadko pokazywane grafiki i szkice.
Malarstwo Jerzego Dudy Gracza, balansujące na granicy surrealizmu i symbolizmu, zawsze budziło silne emocje i porównywalne było do twórczości Petera Bruegla i Witolda Witkiewicz. Głównymi tematami jego prac był tragizm świata i egzystującej w nim jednostki, wiecznie poszukującej swojego miejsca. Artysta często określny był mianem „wnikliwego satyryka”, który za pomocą symboli i przedstawień karykaturalnie zdeformowanych, groteskowych ciał obnażał ludzkie wady – głupotę, zakłamanie czy lenistwo. Krytykował także ślepe podążanie za pieniądzem.
Artysta o swojej twórczości mówił:
„Inspiruje mnie życie.. Wszystko, co robię, jest ściśle związane z rzeczywistością, która mnie otacza. Maluję świat, w którym się znalazłem, w sposób będący wynikiem ukształtowania mnie przez niego, a więc jedno zależy od drugiego. Gdybym urodził się w Niemczech czy Australii, to malowałbym Niemców i Aborygenów w sposób w jaki ich kultura i cywilizacja wpływałaby na mnie w tamtych warunkach. Nie bez znaczenia byłby stosunek do mnie jako jednostki. Mówiąc więc inaczej, zmieniłyby się zewnętrznie oznaki, a istota problemu, człowiek i jego uwikłania w rzeczywistość, pozostałyby takie same…”
Duda Gracz ujmował swoje obrazy w cykle. Do najbardziej znanych zalicza się cykl Motywy i Portrety Polskie (1968–1979); Motywy, Tańce, Dialogi Polskie (1980–1983); Obrazy Jurajskie (1984–1986); Obrazy Arystokratyczno-Historyczne (1985–1991); Pejzaże Polskie i Obrazy Prowincjonalno-Gminne (od 1986) Golgota Jasnogórska (2000–2001); oraz cykl obrazów Chopinowi, który stanowi malarską interpretację dzieł ulubionego kompozytora artysty – Fryderyka Chopina.
Wszystkie obrazy Jerzego Dudy Gracza oznaczone są numerem i datą. Według artysty dokumentacja prac była niezbędna do zachowania dyscypliny u młodego malarza. Z czasem numery identyfikacyjne okazały się być pomocne w tropieniu falsyfikatów.

Jerzy Duda Gracz (1941-2004) jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najważniejszych polskich malarzy i rysowników XX wieku. Scenograf i pedagog. Ukończył Krakowską Akademię Sztuk Pięknych (filia w Katowicach) w 1968 roku. W latach 1976-1982 uczył malarstwa i rysunku na macierzystej uczelni. Wykładał także w Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie. Do 2004 roku piastował stanowisko profesora na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Ważniejsze wystawy: „Kultura Ludowa. Kultura Narodowa”, Galeria Zachęta (Warszawa 1978); „Polaków Portret Własny”, Muzeum Narodowe w Krakowie (1979); „Malarstwo Polskie XX wieku”, Muzeum Narodowe w Krakowie (1984); 41 Międzynarodowe Biennale Sztuki, Wenecja (1984); 20 i 21 Międzynarodowe Targi Sztuki, Kolonia (1986, 1987); Wystawa Światowa „EXPO’92” Sewilla 1992. Prace Jerzego Dudy Gracza znajdują się m.in. w kolekcjach Muzeów Narodowych w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Collegium Maius w Krakowie, Muzeum Ufizzi –we Florencji, Muzeum Watykańskiego, Muzeum im. A. Puszkina w Moskwie, Muzeum Miejskiego w Gandawie, Muzeum Fundacji Bawag w Wiedniu, Muzeum Miejskiego w Oldenburgu oraz w licznych galeriach i kolekcjach sztuki współczesnej w Polsce i zagranicą.

Tekst: Paulina Niewiadomska

WYSTAWA / DUDA GRACZ 75
Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu
10.06 – 28.08.2016
Więcej: www.csw.torun.pl

Sebastião Salgado w Lublinie

Fotografia, jak każda dziedzina sztuki pozwala nam spojrzeć na świat oczami artysty. I choć słynny fotoreporter Sebastião Salgado za artystę się nie uważa, to bez wątpienia tworzy sztukę. A filtrem, który nakłada grubą warstwą na swoje fotografie, jest miłość w najczystszej postaci.
Uwielbienie do naszej planety bije z każdej pracy cyklu „Genesis”.

Do tej pory Salgado nazywany był „fotografem rynsztoków” i tworzył obrazy pełne nędzy i cierpienia. Mając dość oglądania zła tego świata, fotograf pragnął pokazać piękno naszej planety. Urzeczony niedoskonałościami i rozczulony jej kruchością Brazylijczyk zabiera widzów w pełną emocji podróż na wystawie w nowo otwartym Lubelskim Centrum Spotkania Kultur.

Wszystkie fotografie są czarno- białe, a ich niezwykła ostrość i zachwycające symetrią kadry  przypadną do gustu niejednemu miłośnikowi dobrej fotografii.

Cykl powstawał przez 7 lat, podczas ponad 30 podróży do najbardziej dziewiczych zakątków świata, nieskalanych ręką zachłannej współczesności. Ekspedycje należały często do bardzo niebezpiecznych, ale przecież, czego się nie robi z miłości?
Jak tytuł wystawy wskazuje, artysta starał się wrócić do ‘początku’ -do powstania świata. Autor uwiecznia życie codzienne dzikich afrykańskich plemion, zambijskiego słonia na porannej przechadzce, pierwsze kroki małego Eskimosa czy zebry przy wodopoju przypominające tancerki synchroniczne.
Projekt zwraca uwagę na problemy globalne i potrzebę ochrony środowiska. Zresztą sam fotograf jest ambasadorem dobrej woli UNICEF i od lat aktywnie pomaga, wraz z żoną, Lelią, która jest autorką aranżacji wystawy w Lublinie, stanowiącej polską premierę „Genesis”.

Ada Molka/artissimo

„Genesis” Sebastiao Salgado
27 maja- 7 sierpnia 2016
Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, Plac Teatralny 1, 20-029 Lublin

 

Ewa Kuryluk w Muzeum Narodowym w Krakowie

„Nie śnij o miłości, Kuryluk” to wystawa poświęcona malarskiemu dorobkowi Ewy Kuryluk – historyczki sztuki, pisarki, poetki, malarki, rysowniczki, fotografki i autorki instalacji, prezentująca prace z lat 1967–1978.

Obrazy Kuryluk najczęściej rejestrują samą artystkę w otaczającym ją świecie bądź opowiadają o jej „świecie wewnętrznym” w sposób autoironiczny.  Jak stwierdza kuratorka wystawy Anna Budzałek, to odbicie jej wiary w indywidualną wartość jednostki, jej niepowtarzalność i doniosłość.

Artystka reprezentuje nurt polskiego i światowego hiperrealizmu XX wieku. W jej dojrzałej, malarskiej podróży wyróżnia się trzy etapy. Pierwszy cechuje romantyczna postawa, łączące się ze sobą wizerunki roślin, ludzi i zwierząt oraz wynikająca z tych zestawień groteska. Drugi to obserwacja wpływu fizycznego aspektu otaczających ludzi mediów na życie prywatne, sytuacje intymne, przechodząca w wyrafinowane, fotorealistyczne formy. Stanowi on indywidualne studium świata rzeczywistego i odbitego. Wtedy też artystka eksperymentowała z malowaniem na surówkach bawełnianych i jedwabiu, które nie były naciągnięte na blejtramy. W wyniku tego zabiegu stworzyła unikalną formę instalacji zawieszonej między malarstwem a płaskorzeźbą. Trzeci etap to wykorzystywanie własnych fotografii, również autoportretów, rzutowanych na płótno, gdzie postaci są umiejscowione na jednolitym tle, pozbawione szerszego kontekstu znaczeniowego lub przestrzennego.

Wystawa przedstawia warsztat artystki, która specyficznie izolując z fotografii tylko część „danych”, w wyniku twórczego procesu była w stanie stworzyć własny, rozpoznawalny, oryginalny styl malarski.

fot. Ewa Kuryluk, Et in arcadia ,1976, akryl i kolaż na płótnie

„Nie śnij o miłości, Kuryluk”
kuratorka: Anna Budzałek
Muzeum Narodowe w Krakowie
6.05 – 14.08. 2016

Polska sztuka w Berlinie

W KunstHalle Deutsche Bank w Berlinie otwarto wystawę „Common Affairs” poświęconą współczesnej sztuce polskiej. Artystami, którzy reprezentują najnowsze zjawiska na tym polu są finaliści prestiżowego konkursu „Spojrzenia”, organizowanego przez Deutsche Bank wspólnie z Narodową Galerią Sztuki Zachęta.

Wybór prac został przygotowany przez dwoje kuratorów: Stanisława Welbela z Polski oraz Julie Kurz z Niemiec. Ekspozycja ma ukazywać problem współczesnej wolności artystycznej zestawiony ze sposobem jej finansowania – zarówno prywatnym jak i publicznym. Stąd angielskie słowo „common” użyte w tytule wystawy może zarówno odnosić się do „powszechnych” jak i „wspólnych” zagadnień politycznych, społecznych i kulturalnych.

Zaproszeni artyści komentują procesy historyczne i społeczne, odwołując się również do zmian, jakie zachodzą w instytucjach kultury, zmagając się z tworzącą się hierarchią sztuki. Swoje prace specjalnie z myślą o prezentacji w Berlinie przygotowali m.in. Iza Tarasewicz, Janek Simon i Łukasz Jastrubczak.

W realizacjach padają też pytania o to, co oznacza „być Polakiem”, patriotą lub chrześcijaninem w Polsce, w jaki sposób religia jest w Polsce wykorzystywana, jaka jest kondycja tolerancji czy też w jaki sposób wojny światowe wpłynęły na nasz kraj.

Otwarcie wystawy, przypadające na 25. rocznicę obchodów podpisania „Polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy” ma zwrócić uwagę na ważną i silną pozycję sztuki polskiej na arenie międzynarodowej.

Common Affairs. Revisiting the Views Award – Contemporary Art from Poland

artyści: Paweł Althamer, Supergrupa Azorro, Tymek Borowski, Karolina Breguła, Elżbieta Jabłońska, Rafał Jakubowicz, Łukasz Jastrubczak, Anna Molska, Anna Okrasko, Agnieszka Polska & Witek Orski, Karol Radziszewski, Janek Simon, Konrad Smoleński, Monika Sosnowska, Iza Tarasewicz, Piotr Wysocki

kuratorzy: Julia Kurz, Stanisław Welbel
organizatorzy: Deutsche Bank KunstHalle, Instytut Polski w Berlinie, Zachęta — Narodowa Galeria Sztuki
miejsce: Deutsche Bank KunstHalle
21.07 – 30.10.2016
Unter den Linden 13 / 15, 10117 Berlin

Artystyczna dynastia Kossaków w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie przygotowała wyjątkową ekspozycję prac zatytułowaną „Kossakowie”.
Na wystawie prezentowane są prace wybitnych artystów ze słynnej rodziny. Zobaczyć można nie tylko obrazy olejne, akwarele i szkice, ale również listy, fotografie i pamiątki rodzinne. Wystawa powstała przy udziale licznych instytucji: około 200 dzieł pochodzi m.in. z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Muzeum Lubelskiego w Lublinie, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Diecezjalnego w Toruniu oraz z kolekcji prywatnych.

Protoplastą artystyczno-literackiej dynastii był Juliusz Kossak (1824-1899), tworzący w duchu romantycznym, malujący dzieła ku pokrzepieniu serc. Kuratorka wystawy porównuje jego rolę do roli Henryka Sienkiewicza w literaturze, jako wybitnego malarza i rysownika, wiernie uwieczniającego polską rzeczywistość.

Brat Juliusza, Leon Kossak (1827-1877) to zawodowo związany z wojskiem oficer powstaniec, nieznanym amator malarstwa, uprawiający akwarelę. Malował z ogromnym talentem i znajomością żołnierskiego rynsztunku i koni. Ilustrował swoje przeżycia, potyczki i bitwy.

Wojciech Kossak (1856-1942), syn Juliusza, w swojej twórczości łączył XIX-wieczny akademizm, historyzm i romantyzm. Ojcem chrzestnym Wojciecha był przyjaciel Juliusza Kossaka, wybitny francuski malarz-batalista Horacy Vernet. Środowisko wojskowych to pierwsi odbiorcy obrazów, których tematem były portrety dowódców, rewie wojskowe, ataki konnicy i artylerii. Wojciech otrzymał doskonałe wykształcenie malarskie w pracowniach ASP w Krakowie, Akademii Monachijskiej oraz w Paryżu pod okiem Leona Bonnata i Alexandra Cabanela. Z jego inicjatywy w 1908 roku powstała grupa malarska Zero odwołująca się do wartości historycznych i patriotycznych.

Syn Wojciecha, Jerzy Kossak (1886-1955), zwany w rodzinie „Coco” naukę malarstwa rozpoczął od podpatrywania i kopiowania podmalówek w pracowni dziadka i ojca. Zdarzało się, że obrazy malował razem z ojcem, na co wskazywały wspólne sygnatury. Nie podjął studiów artystycznych, zdając się na tradycję rodzinną. Nie wypracował własnego stylu ani konwencji. W latach 20. XX wieku podróżował wraz z ojcem po dworach ziemiańskich, wykonując liczne portrety i obrazy rodzajowe. Realizował również obrazy na zamówienie jednostek wojskowych, klubów oficerskich i związków kombatanckich.

Drugim wnukiem Juliusza a synem Stefana był Karol Kossak (1896-1975). Malarstwa uczył się we Lwowie od Stanisława Batowskiego i Zygmunta Rozwadowskiego, później w Wiedniu u Kazimierza Pochwalskiego oraz w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Mieszkał z córką i żoną na Huculszczyźnie, gdzie zainspirowany krajobrazem i folklorem uwieczniał na płótnach życie górali, pejzaże i wiejską architekturę. W roku 1939 w wydawnictwie Książnica-Atlas wydano serię pocztówek z akwarelami artysty. Był również autorem dekoracji budynku poczty w Ciechocinku i szpitala dziecięcego na Saskiej Kępie w Warszawie.

Tekst: Konrad Zduniak

„Kossakowie”
Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie
8 lipca – 2 października 2016
Wystawa czynna: codziennie w godz. 10:00 – 20:00 (do 4 września)
od wtorku do niedzieli w godz. 11:00 – 19:00 (od 6 września do 2 października)

kuratorka Stefania Kozakowska-Krzysztofowicz

www.pgs.pl
źródło: http://www.bg.agh.edu.pl/plakat 68 x 98 cm.indd

Soczyście. Malarstwo Rafała Gadowskiego

Ulubionymi motywami w malarstwie Rafała Gadowskiego są soczyste, tryskające świeżością owoce, namalowane w bogatej palecie barw zwierzęta egzotyczne i te z domowego podwórka.  Artysta ujmuje swoje prace w cykle, np. „Przedmiot” i „Zwierz”. Malarstwo to charakteryzują przejaskrawione, „dzikie” kolory. Kontrasty światła i cienia sprawiają, że elementy zwykłej rzeczywistości ukazane zostają w sposób zaskakujący i nadzwyczaj radosny.

Artysta powiedział kiedyś o swojej twórczości: „Nigdy nie interesowała mnie literacka narracja w malarstwie. Tematem są zwykłe przedmioty. Każdy motyw, czy to jest owoc, sarna, dziecko czy krzesło jest dla mnie inspirujący. Ale nie po to by powielać stereotyp widzenia rzeczywistości, lecz by pokazać to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Kolor i światło to materia z której buduję moje obrazy, kreując niedostrzegalny porządek rzeczy.”

tekst: Paulina Niewiadomska

RAFAŁ GADOWSKI (ur. 1973) Studia na Wydziale Malarstwa Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie oraz na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni malarstwa prof. Zbysława Maciejewskiego, gdzie w 1999r uzyskał dyplom. Aktualnie zajmuje się wyłącznie malarstwem. Uczestniczył w wystawach zbiorowych i indywidualnych. Współpracuje z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej.

[huge_it_slider id=”3″]

oglądamy, czytamy, piszemy