Edward Krasiński i Monika Grzymała w MoMA

Wystawa w Museum of Modern Art w Nowym Jorku zatytułowana „On Line: Drawing Through the Twentieth Century” przedstawia radykalne przeobrażenia, jakim w XX wieku podlegało medium i idea rysunku w sztuce.

Wielu artystów odeszło daleko od instytucjonalnej definicji rysunku, twórcy porzucili też papier jako podstawowy materiał, przenosząc rysowaną linię z kartki w przestrzeń trójwymiarową.

Na wystawie znalazło się około trzystu prac łączących malarstwo, rzeźbę, fotografię, film i taniec (utrwalone na filmie lub w formie dokumentacji). Wystawa przybliża widzowi przegląd alternatywnych obszarów rysunku w XX stuleciu.

Autorami prac są sławni artyści oraz twórcy względnie nieznani, wywodzący się z różnych krajów, nurtów sztuki ostatniego wieku, m.in. Aleksander Rodczenko, Alexander Calder, Karel Malich, Eva Hesse, Anna Maria Maiolino, Richard Tuttle, Mona Hatoum. Wśród licznych artystów prezentowane są prace dwóch polskich twórców Edwarda Krasińskiego i Moniki Grzymały.

Edward Krasiński – polski rzeźbiarz, malarz, twórca instalacji, performer, jeden z prekursorów polskiej neoawangardy lat 60. i 70. W 1968 Krasiński zaczął znaczyć przestrzeń artystyczną za pomocą niebieskiej taśmy przylepiając ją na wysokości 130 cm – praktyka ta szybko stała się znakiem rozpoznawczym dla jego twórczości. Błękitny pasek Krasińskiego, którym artysta oznaczał przestrzeń i zakreślał swój „duchowy krąg”, pojawiał się później regularnie w różnych miejscach: jego interwencja w przestrzeni nie nadawała jej żadnych nowych znaczeń, ale jednocześnie ją uwypuklała. Artysta porównywał swoje działanie do dadaistycznych żartów. Edward Krasiński zmarł w 2004 roku.

Monika Grzymała jest artystką urodzoną w Polsce, mieszkającą obecnie w Berlinie. Jej instalacje przestrzenne mają charakter pośredni między architektoniczną interwencją a wielkoformatowymi rysunkami. Rzeźba site-specific „Bez tytułu (Szkielet rysunku)” stworzona została specjalnie na potrzeby wystawy.

Wystawa będzie czynna do 7 lutego 2011.

Fot. Praca Edwarda Krasińskiego, materiały prasowe

Źródło: www.polishculture-nyc.org

www.moma.org

"Pomarańczarka" Aleksandra Gierymskiego odnaleziona

Obraz „Żydówka z pomarańczami” Aleksandra Gierymskiego – jedno z kilku najcenniejszych arcydzieł malarskich zrabowanych podczas II wojny światowej z polskich zbiorów – został odnaleziony

Obraz „Żydówka z pomarańczami” namalowany w Warszawie w latach 1880-81 został wystawiony na aukcję za bardzo niską ceną wywoławczą 4,4 tys. euro w Kunst & Auktionshaus Eva Aldag w niemieckim miasteczku Buxtehude pod Hamburgiem.

Dom Aldag opisuje „Pomarańczarkę” jako „zapewne obraz Gierymskiego”. Fotografia w katalogu w porównaniu z jedyną istniejącą, czarno-białą fotografią obrazu wykonaną przed wojną, istotnie się różni, co musiało budzić wątpliwości, czy jest to oryginalne dzieło Gierymskiego Przede wszystkim koszyk przewieszony przez lewe ramię starej Żydówki na przedwojennej fotografii sięga zaledwie skraju jej odzieży. Tymczasem na obrazie w katalogu skraj koszyka zachodzi daleko na odzienie pomarańczarki. Równie poważne wątpliwości budziła sygnatura – nie wyglądała na starą. Inaczej prezentowały się także partie szyi, prawego barku i zamalowane elementy w tle. A rozmiar podany przez niemiecki dom aukcyjny – 65×54 cm – był minimalnie mniejszy niż w przedwojennym opisie dzieła.

Adam Chełstowski, biegły sądowy i ekspert domu aukcyjnego Desa Unicum, zwrócił uwagę, że wątpliwe partie wyglądają na domalowane – być może dla ukrycia faktu, że obraz jest oryginalny. Co do autentyczności płótna nie ma też wątpliwości marszand Marek Mielniczuk.

Różnice między fotografią przedwojenną a zdjęciem obrazu w domu aukcyjnym wynikają z bardzo złej konserwacji przeprowadzonej prawdopodobnie krótko po wojnie. Obraz miał dużo ubytków, które nie zostały fachowo zapunktowane farbą, lecz ordynarnie zamalowane.

Okoliczności rabunku pozostają niejasne. Po wojnie ślad po obrazie zaginął. Arcydzieło to jest w polskiej literaturze opisywane właśnie jako zrabowane ze zbiorów Muzeum. Wygląda na to, że niemieccy marszandzi z prowincjonalnego domu aukcyjnego nie byli tego świadomi. Wyjaśnili, że babcia obecnej właścicielki oferowanego obrazu w 1948 roku wyszła za przemysłowca i kolekcjonera dzieł sztuki z Düsseldorfu, który był jego właścicielem. Od tego czasu dzieło pozostawało w rękach kolejnych spadkobierców.

Po interwencji polskiego Ministra Kultury i Muzeum Narodowego w Warszawie obraz został wycofany z aukcji.

fot. Aleksander Gierymski, „Żydówka z pomarańczami”, 1880-1881, fotografia ze strony internetowej domu aukcyjnego Kunst & Auktionhaus Eva Aldag w Buxtehude

źródło: wyborcza.pl