Antoni Rząsa u Benedyktynów

 

 

30 lat temu zmarł wybitny rzeźbiarz, Antoni Rząsa.

Wystawa u Benedyktynów na wzgórzu tynieckim przypomina jego twórczość. Wykorzystuje przy tym swoiste genius loci zatopionego w ciszy klasztoru.

Zakorzenienie sztuki Rząsy w tym co transcendentne i ponadczasowe uzyskuje w Tyńcu szczególną moc. Spacer wśród rzeźb w tysiącletnich murach, wśród przemykających do swoich obowiązków zakonników niepostrzeżenie przekracza granice kontemplacji i modlitwy. A chyba o to artyście w jego głęboko religijnej twórczości chodziło.

To wystawa na czas współczesnych wojen krzyżowych. Piękna i refleksyjna.

Rząsa był artystą odrębnym. W jego twórczości sztuka, wiara i artystyczny warsztat zespalały się w jedność, dając rzeźbom atrybut autentyczności.

Podobnie klasztor Benedyktynów położony w orbicie Krakowa jest jednak trochę na obrzeżach świata, na granicy nasyconego sztuką, tętniącego życiem Krakowa.

Podobnie jak w sztuce Rząsy czujemy tu bliską obecność wielkiej i bogatej cywilizacji, a jednak zadawalamy się prostotą i surowością.

Żródła fotografii : http://rokantoniegorzasy.blogspot.com , Galeria Rząsy

 

Justyna Napiórkowska

Redakcja Artissimo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *