Nie żyje Janusz Stanny – mistrz polskiej ilustracji

13 lutego w Warszawie, w wieku 81 lat zmarł Janusz Stanny – wybitny grafik, plakacista, rysownik, karykaturzysta, autor ilustracji do kilkuset książek, pedagog i wychowawca – podała Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie na swojej stronie internetowej. Janusz Stanny był autorem ilustracji do ponad 200 książek, m.in. bajek La Fontaine’a, „Don Kichota” Cervantesa, baśni Andersena i „Pana Tadeusza” Mickiewicza. Nauczyciel wielu pokoleń artystów, sam był uczniem Henryka Tomaszewskiego, u którego uzyskał dyplom w 1957 roku. Następnie został zatrudniony w Pracowni Ilustracji, którą prowadził Jan Marcin Szancer. W latach 1975–2002 kierował Pracownią Projektowania Książki na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tytuł profesora otrzymał w 1986 roku.

Mistrz polskiej ilustracji Janusz Stanny, zostanie pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach 28 lutego 2014. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godzinie 12:00 nabożeństwem żałobnym w kościele akademickim p.w. św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu.

Jak sam powiedział w jednym z wywiadów, zilustrował wszystko, od Biblii i „Don Kichota”, po „Pana Tadeusza”. Może z wyjątkiem Joyce’a, bo po prostu sam nie chciał. W swoich pracach łączył malarskie spojrzenie z poczuciem humoru i ostrą kreską. Stworzył charakterystyczny, rozpoznawalny na pierwszy rzut oka styl. Z równą swobodą i wirtuozerią ilustrował bajki i baśnie, jak i literaturę przeznaczoną dla dorosłych. Jako karykaturzysta debiutował w 1951 roku na łamach „Szpilek”. Stanny niał też na koncie autorskie książki dla dzieci, do których napisał teksty: „Koń i kot” (1961), „Baśń o królu Dardanelu” i „O malarzu rudym jak cegła”. Za swoją twórczość został uhonorowany wieloma nagrodami w kraju i na świecie, m.in. w 2003 r. Medalem Polskiej Sekcji IBBY za całokształt twórczości dla dzieci i młodzieży, a w 2006 r. Złotym Medalem Gloria Artis.

Stanny ilustrował także artykuły prasowe. Zygmunt Januszewski tak o nich pisał: „Kilkoma muśnięciami pędzla Stanny potrafi wyczarować przestrzeń, a w niej nas grających samych siebie w neonowym świetle wybałuszonego ekranu. Jak w starym kinie snop światła rozcina półmrok ciasnego mieszkanka i wyznacza granicę między dobrem a złem. W iluzjonistycznej poświacie dokonują się niezwykłe metamorfozy. Szarzy obywatele przeobrażają się w herosów i mistrzów wszechkategorii albo niepoprawnych marzycieli. Pod wpływem sączącej się z ekranu ektoplazmy starannie ucharakteryzowani, w doskonale dobranych kostiumach z początku XXI wieku nasi rodacy po czterdziestce poddają się teleportacji i doznają oświecenia.”[1]

Źródło PAP i [1] culture.pl.
Ilustracja: http://pstrobazar.blogspot.com/2013/04/czarno-na-biaym-janusz-stanny.html

Udostępnij

Mecenasem portalu artissimo.pl jest Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej www.napiorkowska.pl

alt

Redakcja Artissimo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *