Spragnieni piękna. Pokaz na 100-lecie Stowarzyszenia „Przyjaciele MNW”

spragnieni_02,mXR5oa6vrGuYqcOKaaQ

W Muzeum Narodowym w Warszawie rozpoczął się pokaz czasowy zorganizowany z okazji setnego jubileuszu Stowarzyszenia Przyjaciele MNW.

Myślą przewodnią wystawy jest ukazanie atmosfery polskich lat międzywojennych; radości z zakończonej wojny i odzyskanej niepodległości, a co za tym idzie entuzjazmu w kształtowaniu, budowaniu nowo odzyskanego kraju oraz jego sztuki. Owe lata to czas nowych koncepcji, nurtów, ugrupowań i dynamicznego tworzenia. Obok tego widzimy beztroskę czasu karnawałowego i kwitnącego życia towarzyskiego lat 20. i 30., umiłowanie piękna, sztuki i przyjemności w życiu codziennym.

Różnorodna ekspozycja ma przybliżyć nas do atmosfery tamtego czasu – obok malarstwa i rzeźby, na pokazie zobaczyć można przykłady ówczesnych mebli, strojów, wszechobecnych plakatów, zaproszeń, biletów oraz wielorakich obiektów rzemiosła artystycznego. Poza mnogością rodzajów eksponatów, wystawa obejmuje również wiele stylów artystycznych – podziwiać można dzieła związane ze Stowarzyszeniem „Rytm”, inspirującym się polską sztuką ludową i stylem zakopiańskim, kapistów czy twórców Wileńskiego Towarzystwa Artystów Plastyków. Obok dzieł artystów bardzo uznanych przez nasze czasy (Tymon Niesiołowski, Wojciech Weiss, Xavery Dunikowski, Henryk Kuna) wystawione zostały prace twórców obecnie mniej znanych, acz popularnych i cenionych w swoich czasach.

Wystawa stworzona została ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie oraz członków Stowarzyszenia Przyjaciele MNW, jak również kolekcji prywatnych – ekspozycję wsparli państwo Agnieszka i Marek Roeflerowie, posiadający dzieła polskich twórców związanych z École de Paris oraz pan Adam Leja, właściciel największej polskiej kolekcji strojów dawnych.

Pokaz można oglądać od dzisiaj do 12 marca 2017 roku w Gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie.

tekst: Sebastian B. Krzypkowski

fot.: Edward Okuń,  My i wojna, olej na płótnie, 1917-1926, MNW.

Mecenasem portalu artissimo.pl jest Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

logo_pl_galeria_napiorkowska-2015

Magdalena Spasowicz- wystawa malarstwa w pałacu w Kozienicach

P_D_6824

O MALARSTWIE MAGDALENY SPASOWICZ

W malowaniu pejzażu znanego, rodzimego ujawnia się zwykle fragment tajemnicy tworzenia.
To uchwycone obrazy, te które swoim pięknem, niekiedy nieoczywistym, wymuszają uważność i skupienie, a także stanowią imperatyw do malowania. Do zostawiania śladu na płótnie.

Artyści są pierwszymi z uważnych, którzy dostrzegają urodę świata. Także tę niebanalną. I to piękno oddziałuje na nich tak mocno, że po prostu muszą malować.

Jak Magdalena Spasowicz. Artystka, której znakomita droga twórcza jest świadectwem mocy wielkiej i tajemniczej. Potrzeby tworzenia. Pasji malowania, która przemienia miałkość dni w coś trwałego. W obraz.

Malarstwo Magdaleny Spasowicz nosi w sobie silny pierwiastek indywidualny. Obrazy, które tworzy, pozwalają domyślać się samego procesu malowania. Dotknięć pędzla lekkich, lub przeciwnie, mocnych i śmiałych, impastowych. Ta twórczość przywodzi na myśl malarstwo Maurice Utrillo, Jean-François Milleta, Filippo de Pisis eksponowanego m.in. w Muzeach Watykańskich. Można powoli wnikać w niezwykły świat palety malarki. To kolorystyka budowana szarościami, ale niekiedy podbita odważnie akcentem czerwieni, zieleni, różu. W sferze tematycznej, też jawi się duża oryginalność.

Artystka często unika dosłownej urody miejsc, na rzecz przedstawiania zaułków, gdzie to piękno dopiero przez nią jest wydobyte.

I tak tworzy się obraz mazowieckiego pejzażu.

Pejzażysta zapisuje na płótnie to, co wcześniej miał w oczach. Pragnie uchwycić to, co za chwilę się odmieni i podda metamorfozie, albo po prostu zniknie z jego pola widzenia.

Piękno pejzażu mieści w sobie niekiedy także jego piętno. Piętno pór roku szarych i mglistych. Piętno niezłomnie równinnych pól. Piętno miesięcy, gdy mało światła i zewsząd wietrznie. Przyroda i pejzaż wymaga od niego ciągłej uwagi. A ta wnikliwa obserwacja rodzi się z wrażliwości.

Artyści myślą, patrzą i śnią obrazami. W rewanżu za piękno otaczającego świata, oddają swoje świadectwo o nim.

Myślę, że w polskie pejzaże naturalnie wpisana jest nostalgia i melancholia. Przyroda tu, w Polsce przechodzi niewyobrażalne przeobrażenia.

Wiosna, ta rozbuchana, lato w pełni, jesień- refleksyjna i nostalgiczna, zima- jak zatrzymany, zmrożony, nieruchomy kadr.

To piękno nieoczywiste. Piękno, które współtworzy człowiek, gdy poświęca mu swoją uwagę. Nie jest chyba przypadkiem, że to kraj Chopina i Norwida, którzy tak wspaniale oddawali ten zachwyt zmieszany z tęsknotą.

Ostatnio zadzwonił do mnie znajomy z Australii. Otoczony lazurem, w ciągłym blasku słońca. Mówił o tym, jak brakuje mu polskich pór roku.

Tak, ta zmienność przyrody, to nieustanne przemijanie i odnawianie, ten cierpliwy i odwieczny rytm nagradza, ale i wymaga. Wymaga cierpliwości. Subtelności. Pokory.

Te cechy ma w sobie twórczość Magdaleny Spasowicz. Artystki służącej pięknu. Po swojemu odmieniającej jego kanony. Cierpliwie, każdego dnia stającej naprzeciw sztalug, z paletą. Dzielącej się swoją wrażliwością. Malarki utalentowanej, wrażliwej i autentycznej.

Justyna Napiórkowska

16196021_1245991902104039_720055885613118171_n

Magdalena Spasowicz- malarstwo
Muzeum Regionalne w Kozienicach im. prof. Tomasza Mikockiego

styczeń- luty 2017

Praca Rafała Olbińskiego na aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Brukseli

Rafał Olbiński - Wzlot

Najnowsza serigrafia Rafała Olbińskiego, wybitnego polskiego malarza, ilustratora i grafika, jest darem autora oraz Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.  

Wzlot, bo taki tytuł nosi praca, porusza tematy znane ludzkości od zarania dziejów, a jednocześnie jak najbardziej współczesne.

Szczególne znaczenie nadaje jej także autorski dopisek – Z podziękowaniami za Wielkie Serce”

Rafał Olbiński należy do najbardziej cenionych surrealistów polskich. Jego prace zawsze charakteryzuje niezwykła wyobraźnia,  trafna obserwacja i skrótowość.  Autor mówi o sobie, że jest amerykańskim artysta polskiego pochodzenia. W Nowym Jorku, gdzie znalazł się w latach 80. został bardzo dostrzeżony. Efektem tego były zlecenia plakatów dla Metropolitan Opera, czy okładki dla Time`a i Newsweeka.

Otrzymał m.in nagrodę Art Directors Club w Nowym Jorku oraz złote i srebrne medale od Towarzystwa Ilustratorów w Nowym Jorku i Los Angeles.

Cóż przedstawia praca?

Otóż widzimy bezkresny tłum ludzi, na czworakach, z podłużnymi otworami na plecach – niczym skarbonki. Mimo posiadania wspólnego idola, każda z postaci jest samotna w tłumie; mając wspólny cel, nie widzą siebie nawzajem.

Nad nimi -pojawia się pojedyncza, szybująca ponad tłumem postać.

Z szeroko rozłożonymi ramionami, lekka i wolna, niewpatrzona w siebie, ani w fałszywego bożka.

Dzięki własnej swobodzie może spojrzeć się na innych; jest w stanie pomóc, okazać solidarność. Pokazać serce!

Dzieło Rafała Olbińskiego nie stawia pytania, lecz daje odpowiedź: warto wznieść się ponad własne pragnienia, dążenia i spojrzeć na innych z otwartym sercem – to nas wyzwoli.

Zapraszamy do licytacji!

Piątek 13 stycznia 2015 od godz. 18:30
Brussels Aloft Schuman
Place Jean Rey / rue Belliard (pomiędzy Radą UE a Parkiem Leopolda).

RAFAŁ OLBIŃSKI (ur. 1943 )
Ukończył Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej. Wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i wkrótce stał się uznanym malarzem, ilustratorem i projektantem.

Za swoje prace otrzymał ponad 150 nagród, w tym złote i srebrne medale przyznawane przez Klub Dyrektorów Artystycznych w Nowym Jorku oraz złote i srebrne medale od Towarzystwa Ilustratorów w Nowym Jorku i Los Angeles.

W 1994 roku otrzymał międzynarodowego Oscara za Najbardziej Znaczący Plakat Roku oraz Prix Savignac w Paryżu. W tym samym roku otrzymał nagrodę czasopisma Creative Review w Londynie za najlepszą brytyjską ilustrację. W 1995 roku jego plakat zwyciężył w konkursie „Nowy Jork stolicą świata” wybrany przez jury pod przewodnictwem burmistrza miasta Rudolfa Gulianiego.

W 2002 roku wybrane obrazy Rafała Olbińskiego umieszczono w programie projekcji na Grand Central Station w Nowym Jorku, w panteonie Great Art na cześć obchodów Dnia Ziemi.

 

tekst: Sebastian B. Krzypkowski

 

fot.: Rafał Olbiński, Wzlot, serigrafia I/XX, 2017, Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

Mecenasem portalu artissimo.pl jest Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

logo_pl_galeria_napiorkowska-2015

Kobieta w polu widzenia: Rodin i Dunikowski w MNK

Do 15 stycznia w Muzeum Narodowym w Krakowie można podziwiać wystawę prac dwóch wybitnych rzeźbiarzy – Auguste’a Rodina oraz Xawerego Dunikowskiego, powstałą we współpracy z paryskim Musée Rodin. Dzieła wcześniej można było obejrzeć w warszawskiej Królikarni, pełniącej funkcję Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego.

Scheda Rodina, najwybitniejszego rzeźbiarza XIX wieku, którego twórczość zrewolucjonizowała podejście do rzeźbiarstwa nie jest przez Dunikowskiego powielana; wykorzystuje ją, aby tworzyć własną, unikalną sztukę, adaptuje i na własny sposób rozwija elementy dziedzictwa francuskiego twórcy. We wczesnej twórczości Dunikowskiego można dopatrzeć się inspiracji i rozwiązań odnoszących się jakoby do Rodina, które z czasem dojrzewają i przekształcają się w cechy charakterystyczne Dunikowskiemu – artyście o wyjątkowej uniwersalności i ewolucyjności stylu.

Elementem łączącym dwóch twórców było podejście do ludzkiej, a zwłaszcza kobiecej, istoty – stąd tytuł wystawy. Trzy Ewy – dwie Dunikowskiego, jedna Rodina, pokazują z jak wielką wrażliwością oraz fascynacją obaj rzeźbiarze podchodzili do kobiety – zarówno jej ciała, jak i emocji, ducha, powołania, obrazując pierwszą matkę. Danaida Auguste’a Rodina, widoczna na zdjęciu, przedstawia jedną z mitycznych córek Danaosa, cierpiącą wieczne męki w Tartarze. Dzieło to pokazuje nam nie tylko maestrię techniki Rodina, ale również jego znajomość uczuciowości i psychologii, autentyczne oddanie emocji – co było jedną z przyczyn jego ogromnego sukcesu.  Poza pięknem kobiecego ciała, rzeźba oddaje rozpacz bezsilnej kobiety, skulonej w quasi-embrionalnej pozycji na skałach, z którymi zlewają się jej falujące włosy.

Wybitnych dzieł takich jak wymienione na wystawie jest o wiele więcej. Ekspozycja została również wzbogacona m.in. szkicami Rodina i jego popiersiem, wyrzeźbionym przez Camille Claudel, z którą był związany.

tekst: Sebastian B. Krzypkowski

fot. : A. Rodin, Danaida (mały model), brąz, 1885, Musée Rodin, Paryż

za: Rodin / Dunikowski. Kobieta w polu widzenia

Mecenasem portalu artissimo.pl jest Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

logo_pl_galeria_napiorkowska-2015