Pinzel/Myjak – Spotkanie. Wystawa Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki

myjak_24

We lwowskim kościele Klarysek przy placu Cłowym we Lwowie odbywa się wyjątkowa wystawa dwóch rzeźbiarzy: wybitnego twórcy barokowego, Jana Jerzego Pinzela oraz Adam Myjaka, twórcy współczesnego, rektora ASP w Warszawie.

Dawny kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, bo tak brzmi właściwa nazwa niedziałającej już świątyni, potocznie zwanej kościołem Klarysek, pełni obecnie funkcję Muzeum Jana Jerzego Pinzla, rzeźbiarza epoki baroku – podczas wystawy do jego dzieł dołączyło 14 rzeźb Adama Myjaka, pochodzących z ponad 5 dekad twórczości polskiego rzeźbiarza.

Kontrasty, naturalnie wynikające z czasu powstawania dzieł obu artystów, równoważone są przez cechy wspólne; pierwszą i główną z nich jest dominujący motyw przedstawień człowieka. U Pinzela postaci świętych nabierają niezwykłej, dramatycznej niemal ekspresyjności w myśl barokowego dążenia do dynamiki. U Myjaka natomiast, figury są bardziej statyczne, zdają się lekko falować, dążą ku górze.

myjak_25

Poprzez skonfrontowanie dzieł artystów tworzących w tak różnych nurtach i odległych od siebie epokach, twórcom wystawy udało się sprowokować nastrój skłaniający do zadania pytań: o historię i charakter rzeźby oraz idei, które niosła ze sobą przez wieki.

Wystawa trwać będzie do 17 maja 2017 roku.

Tekst: Sebastian B. Krzypkowski

Fot. 1. : Rzeźby A. Myjaka, ekspozycja Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego.

Fot. 2.: Rzeźba A. Myjaka (pierwsza z lewej) oraz rzeźby  Jana Jerzego Pinzela, ekspozycja Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego.

Mecenasem portalu artissimo.pl jest Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej.

logo_pl_galeria_napiorkowska-2015

Pejzaże chmurnego nieba

79 Pejzaz podmiejski, 26,5x36,5cm, 2003

Magdalena Spasowicz maluje pejzaże. Nie są one wyłączną treścią jej obrazów, to prawda.

W swojej bogatej wszechstronnej twórczości sięga przecież po martwą naturę, portret, scenę rodzajową. Jednakże pejzaż dominuje i to nie tylko w sensie ilościowym, mierzonym liczbą namalowanych obrazów. Swą silną obecność zaznacza także tam, gdzie wydawałoby się, z założenia nie musiałby być najważniejszy- kiedy malarka przedstawia ludzi przechadzających się Krakowskim  Przedmieściem lub nadmorską promenadą, odnosi się wrażenie, że Pan Świat wybrał się na spacer wraz z nimi.

Otwarte weduty ( Widok na Tbilisi, Malta – La Valette ), praskie zaułki, uliczki małych miasteczek. Także sielskie pejzaże ( Droga na Mazowszu, Targ w Błoniu ), widoki małych kolejowych stacyjek „na końcu świata” ( Lokomotywy ). Można powiedzieć, że zakres krajobrazowych motywów podejmowanych przez Magdalenę Spasowicz jest tak samo wszechstronny, jak wszechstronna jest uroda natury i dzieł człowieka, zaś sposób ich ujęcia niemal zawsze dąży do syntezy obydwu tych czynników. Malarka nie poszukuje wyłączności urody dziewiczego lasu, ani estetyki miejskiej pustyni, a kreowany  przez nią świat wyrastając z „pięknej zwyczajności”, szczerości bezpośrednich doznań, prowadzi widza ku znanym mu i bliskim rejonom.

Artystka należy do kręgu uczniów Jana Cybisa, duchowego ojca polskiego koloryzmu, nie tylko wybitnego artysty, ale i pedagoga.  Będąc autorytetem dla swoich studentów, dbał o rozwój ich indywidualnych dróg twórczych, szanował wybory, także jeśli odbiegały od jego osobistej koncepcji malarstwa. Magdalena Spasowicz również stworzyła własną formułę  artystycznej wypowiedzi, indywidualną, acz mieszczącą się zarazem w tradycji polskiego malarstwa kolorystycznego i jego impresjonistycznych korzeni.

Niekiedy o malarstwie, w którym istotną rolę konstytuującą odgrywa kolor, mawia się, że jest „wrażeniowe” i „spontaniczne”. Opinia taka, być może  zasadna w warstwie odbioru dzieła sztuki, jest niekoniecznie prawdziwa w odniesieniu do procesu jego tworzenia. Na tym etapie, jest to malarstwo trudne, a jego spontaniczność to efekt i wiedzy o barwach, ich wzajemnych relacjach, oddziaływaniach, i pracy – ciągłego próbowania, dopasowywania widzianego do przedstawianego. Jakkolwiek, z perspektywy czasu, wydają się oczywiste kanony kolorystów.  Tak też widzę obrazy Magdaleny Spasowicz, pejzaże w dominujących szarych tonacjach – zwierciadła przemian pór roku, stanów pogody i współgrających, zestrojonych z nimi stanów ducha.

Dominik Horodyński we wstępie do „Dzienników” Jana Cybisa tak pisał o ojczystym walorze obrazów artysty: „ Jego malarstwo naznaczone jest polskością w stopniu wyjątkowym, spostrzegają to szczególnie ostro cudzoziemcy, uważając, że nawet pejzaże malowane we Francji są w istocie pejzażami Polski. Skąd się to u Jana wzięło?”.

Tą opinię, jakże jednoznaczną, bez wahania można odnieść również do twórczości Magdaleny Spasowicz, malarki pejzaży chmurnego nieba. I podobnie zapytać można, skąd się to u niej wzięło?

Za próbę odpowiedzi niech posłużą słowa Justyny Napiórkowskiej napisane na marginesie wystawy prezentowanej w kozienickim muzeum: „Piękno pejzażu mieści w sobie niekiedy także jego piętno. Piętno pór roku szarych i mglistych. Piętno niezłomnie równinnych pól. […] Myślę, że w polskie pejzaże naturalnie wpisana jest nostalgia i melancholia.”  Wiodą nas one dalej i głębiej, aż  do dawnego, współbrzmiącego z nimi sporu o sztukę, jaki wiedli na kartach „Pana Tadeusza” bohaterowie poematu: „Zaczęli więc rozmowę o niebios błękitach,/ Morskich szumach i wiatrach wonnych, i skał szczytach,/ Mieszając tu i ówdzie, podróżnych zwyczajem,/ Śmiech i urąganie nad ojczystym krajem. […]  /Te Państwa nieba włoskie, jak o nich słyszałem,/ Błękitne, czyste, wszak to jak zamarzła woda!/ Czyż nie piękniejsze stokroć wiatr i niepogoda?/ U nas dość głowę podnieść: ileż to widoków!/ Ileż scen i obrazów z samej gry obłoków!/ Bo każda chmura inna […].”

Pejzaże chmurnego nieba to takie piętno, które nosi się tu u nas od zawsze.

Krzysztof Reczek

W styczniu i lutym 2017 w Muzeum Regionalnym w Kozienicach odbyła się wystawa Magdalena Spasowicz.

Fotografie: pan Sławomir Zawadzki / materiały Organizatora

DSC_0616

DSC_1131

DSC_1160

Potęga awangardy. Wystawa w krakowskim Muzeum Narodowym

Muzeum Narodowe w Krakowie prezentuje niepokazywane wcześniej dzieła największych twórców światowej sztuki awangardowej, uzupełnione o prace polskich klasyków.

Piet Mondrian, Max Ernst, Aleksandr Archipenko, Lubow Popowa, Fernand Léger, Edvard Munch, Kazimierz Malewicz… prace tych artystów, uzupełnione o dzieła twórców polskich (m.in. Władysława Strzemińskiego, Katarzyny Kobro, Witkacego) będą zestawione z dziełami artystów nam współczesnych, nawiązujących do twórczości pierwszej połowy wieku XX.

Koncept wystawy narodził się w brukselskim BOZAR – Centre for Fine Art, gdzie głównym celem wystawy było ukazanie zróżnicowania i ogromnej liczby ruchów awangardowych (konstruktywizm, neoplastycyzm, futuryzm, dadaizm, modernizm, surrealizm, suprematyzm jako niektóre), jak również upamiętnienia rocznicy wybuchu I Wojny Światowej oraz zaznaczenia, jak poważne konsekwencje dla postaw artystycznych wywołały oba wielkie konflikty I połowy XX wieku.

Wystawa w MNK pokazuje również ówczesną sztukę polską – znajdującą się pomiędzy nowymi koncepcjami artystycznymi Zachodu, a bardzo prężnie rozwijającą się awangardą rosyjską. Polska, posiadająca dodatkowy faktor historyczny – świeżo odzyskaną niepodległość – zdolna była do wykształcania własnych nurtów – jak unizm Władysława Strzemińskiego, inspirowany suprematyzmem i neoplastycyzmem, dążący do dalszej puryfikacji sztuk plastycznych.

Wystawa uzupełniona jest o cykl spotkań edukacyjnych poświęconych historii, cechach i wpływie nurtów awangardowych (m.in. zmianach w sztukach scenicznych, polskich pisarzach awangardowych czy nowych koncepcjach architektonicznych), jak również katalog zawierający zbiór tekstów historyków sztuki, traktujących o szeroko pojętej awangardzie.

„Potęga awangardy” prezentowana będzie od 10 marca do 28 maja 2017 roku w Kamienicy Szołayskich w Krakowie.

 

Więcej informacji – Muzeum Narodowe w Krakowie.

Tekst – Sebastian B. Krzypkowski

Fot.1. – Katarzyna Kobro, Akt dziewczęcy, 1948, MNK.

Mecenasem portalu artissimo.pl jest Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej.

logo_pl_galeria_napiorkowska-2015