Archiwum kategorii: Karnet kulturalny

Warszawa na płótnach Canaletta

 

 

Bernardo Bellotto, zwany Canalettem lub Canalettem młodszym. Włoski malarz i akwaforcista, który podróżując na dwór cesarzowej Katarzyny II zatrzymał się w Warszawie… na ponad 13 lat. Oto kilka słów na jego temat.

Zapraszamy na spacer po Warszawie Canaletta!

W 1768 roku król Stanisław August Poniatowski widząc ogromny talent u Włocha, uczynił z niego nadwornego malarza. Ale Bellotto jeszcze przed osiedleniem na polskich ziemiach zasłynął jako znakomity malarz wedut- pejzaży przedstawiających widoki miast lub jego fragmentów. Portretował rodzinną Wenecję oraz inne włoskie miasta, pracował na dworze Augusta III Wettina w Dreźnie, w Monachium, Pirnie.
W Warszawie pierwszym zleceniem jakie otrzymał było namalowanie fresków do Zamku Ujazdowskiego, nieszczęśliwie zniszczone podczas przebudowy budynku.Wraz ze swoim synem Lorenzem wykonał cykl widoków antycznego i papieskiego Rzymu.

Czytaj dalej Warszawa na płótnach Canaletta

10 kwietnia 2010

Minął rok od katastrofy smoleńskiej.

Rok żałoby. Rok śledztwa. Czas poczucia straty. Czas przypominający o kruchości życia. Rok, gdy niektórzy czuli wielką bezsilność.
Patrzyliśmy na wrak samolotu, poszarpany, pogięty, pokancerowany. Na błoto smoleńskiej ziemi, w kwietniu miękkiej po roztopach. Na fragmenty dokumentów, odzieży, walizek rozrzucone po smoleńskim polu. Na niekończące się kondukty. Na smutek wdów i wdowców, córek i synów, w których oczach w pewnym momencie już nie było łez. Słuchaliśmy wspomnień o ostatnich spotkaniach świtem 10 kwietnia,  o ostatnich muśnięciach policzka, rozmowach, krótkich, prowadzonych przez sen. Czytaj dalej 10 kwietnia 2010

Moja prywatna Siena

W ostatnich dniach odczuwam szczególny stan. Jestem w Polsce, ale myślami, duszą i sercem we Włoszech- to w Sienie, to w Rzymie, to we Florencji.

Przygotowuję obecnie duże opracowanie dotyczące Sieny XV-wiecznej, gdy z gotyckiego miasta wykluwał się renesans. Siena pozostała gotycka, ze wzgórz, na których jest zbudowana gotycką architekturą pnie się wyżej w   bezchmurne niebo. Renesans zakwitł we Florencji, a z kamieni antycznego Rzymu zbudowano barok. Trzy miasta. Trzy style. Trzy przynależne do nich sposoby myślenia. Romantyczność i nieprzewidywalność gotyku wzrastającego w górę ponad zdrowy rozsądek w Sienie, racjonalność i złote proporcje renesansu we Florencji i teatralność baroku w Rzymie. Czytaj dalej Moja prywatna Siena

Skandynawski design – piękno ujarzmione

Skandynawski design to synonim prostoty, funkcjonalności i ponadczasowych projektów. To hołd złożony nowoczesności- choć wiele z rozwiązań powstało dziesiątki lat temu.  Skandynawska estetyka triumfuje współcześnie.  Zarówno w salonach wystawowych jak i w apartamentach osób ceniących piękno i użyteczność.

Czytaj dalej Skandynawski design – piękno ujarzmione

Rzym w 47 minut

Od kilku lat prawie co roku, na początku wiosny jestem w Rzymie. Zbiegiem okoliczności, bo misterny plan pewnie by mi się nie powiódł. Okazja schwytana w dłonie. Na przykład tranzyt na rzymskim lotnisku.  Zdarzył mi się kilka lat temu. Raptem kilka godzin międzylądowania na włoskiej ziemi  i alternatywa. Czy spędzić je na Fiumicino? Nie, do Rzymu jechać, bo jest za blisko, jego antyczne serce pulsuje tu za głośno. Nie wytrzymałabym popołudnia na lotnisku nad filiżanką cappuccino. Jadę!

Czytaj dalej Rzym w 47 minut

"Młyn i krzyż", czyli ożywiony Pieter Bruegl Starszy i jego dzieło

Po prezentacji na Międzynarodowym Festiwalu w Sundance w USA oraz w Luwrze przyszedł czas na polską premierę, która miała miejsce 18 marca br. Mowa o najnowszym filmie Lecha Majewskiego „Młyn i krzyż” , powstałym we współpracy z amerykańskim historykiem sztuki Michealem F.Gibsonem – autorem eseju o tym samym tytule. Czytaj dalej "Młyn i krzyż", czyli ożywiony Pieter Bruegl Starszy i jego dzieło

Poliptyk wieniawski, czyli księga arcydzieł polskich

 

 

Poliptyk wieniawski to arcydzieło, które zmusi mnie do nadużywania trybu przypuszczającego.
A to dlatego, że o jego autorze nie wiemy wiele.

Od powstania poliptyku minęły ponad cztery stulecia. Zdolny artysta – snycerz i malarz ukończył go w 1544 roku. To nie jest czas odległy dla historyków sztuki. Wielu wcześniejszych artystów swoje dzieła sygnowało dumnym „fecit”, czyli „wykonał”.  Inaczej z autorem poliptyku. Przez lata widziano na nim monogram M.N. Ten jednak, jak się okazało umieszczony był na wierzchniej, późniejszej warstwie farby.
Kim był zatem prawdziwy autor z Wieniawy?

Czytaj dalej Poliptyk wieniawski, czyli księga arcydzieł polskich

Piosenka o obrazie – "Ambasadorowie" Hansa Holbeina

Jeden z ciekawszych obrazów Hansa Holbeina znajdujący się w zbiorach The National Gallery. Obraz nosi dumny tytuł „Ambasadorowie” i zawdzięcza swoją sławę nie tyle wizerunkom dwóch francuskich dyplomatów, ile trudnemu do rozpoznania, wydłużonemu przedmiotowi, który leży u ich stóp. Tym intrygującym przedmiotem jest trupia czaszka, którą Holbein ukazał w odmiennej niż reszta obrazu perspektywie – by ją rozpoznać, widz musi zmienić punkt widzenia, przesuwając się w bok, o dwa metry w prawo od krawędzi obrazu.

Czytaj dalej Piosenka o obrazie – "Ambasadorowie" Hansa Holbeina

Z Krakowa do Warszawy

18 marca 1596 roku

Data jakich wiele. Wydarzenie epokowe.

Król Zygmunt III Waza przenosi stolicę z Krakowa do Warszawy.

Pół wieku później jego syn, Władysław IV Waza wystawi poza murami miasta, na skarpie mazowieckiej pomnik. Ufundował ojcu granitową kolumnę, a na jej zwieńczeniu postawił króla z pokrytego złotym płatkiem brązu.

Czy przypadkiem król  spogląda z niej w stronę południa?

Czytaj dalej Z Krakowa do Warszawy

Wenecjanin na Północy czyli o podróżach artystycznych

Kiedy mówi się o malarstwie XV i XVI  wieku, zazwyczaj w myśleniu historyka sztuki pojawia się prosta kategoryzacja.
Północ – Południe.

Czytaj dalej Wenecjanin na Północy czyli o podróżach artystycznych