Archiwa kategorii: Półka z książkami

Sztuka i emocje

18 stycznia 1905 roku, w eleganckiej i lubianej restauracji Lijewskiego przy Krakowskim Przedmieściu 8 w Warszawie było pewnie gwarno i przyjemnie. Był to środek tygodnia. Za chwilę to miejsce miało stać się tłem zbrodni w afekcie. Ta opowieść to wynik czytelniczej wyprawy w biografie artystów. Potwierdza się w niej jeden wniosek. Sztuka to obszar wielkich emocji. Niekiedy nawet zbrodni. Od czasów Caravaggia. Czytaj dalej Sztuka i emocje

Autoportret mistrza czyli zrozumieć Nowosielskiego

Dziś mija rok od śmierci Jerzego Nowosielskiego. Rocznica uczczona szlachetnie, bo nową, wspaniałą publikacją na temat malarza. W wydawnictwie „Znak” właśnie ukazała się książka redakcji Krystyny Czerni zawierająca zbiór wywiadów Jerzego Nowosielskiego. Czytaj dalej Autoportret mistrza czyli zrozumieć Nowosielskiego

Lippo Lippi

Deszczowe lato, lato lektur. Właśnie czytałam ciekawą biografię. Florencja, Prato i okolice, czasy Masolina i Massacia. Bohater nazywa się niewinnie. Lippo Lippi. Nauczyciel Botticellego. Malarz cudownych, delikatnych Madonn. Biografię miał mniej zacną. Historia na literacki warsztat Umberto Eco. Zakon i incest w tle. Piraci, porwania, okupy, szalona miłość. I wybitne dzieła. Takie, po których można byłoby sobie wyobrażać ich autora jako ucieleśnienie cnót. Czytaj dalej Lippo Lippi

„Nietoperz w świątyni”

Ukazała się pierwsza biografia Jerzego Nowosielskiego autorstwa Krystyny Czerni. Autorka książki „Nietoperz w świątyni” opracowała wiele publikacji poświęconych Jerzemu Nowosielskiemu.

„Dzieje Nowosielskiego skupiają jak w soczewce najważniejsze rozterki i dramaty mieszkańców tego zakątka Europy XX wieku. […] Warto poznać źródła, z których wypływa jego myśl i sztuka, pochylić się nad nieprostym losem tego wielkiego artysty i pięknego, choć tragicznego człowieka” – pisze Krystyna Czerni we wstępie do książki.

Czytaj dalej „Nietoperz w świątyni”

"Artystki polskie"

Ukazała się monumentalna publikacja, która prezentuje najważniejsze polskie artystki i ich twórczość na tle przemian społeczno-kulturowych. Książka „Artystki polskie” to zbór esejów i biogramów przedstawiających sylwetki kobiet zajmujących się sztukami wizualnymi począwszy od pierwszej znanej z nazwiska twórczyni – Zofii Borawińskiej działającej w połowie XVII wieku, po najmłodsze artystki, urodzone na początku lat 80. XX wieku.

Czytaj dalej "Artystki polskie"

Zaproszenie do pałacu

Czytam „Pałac” Wiesława Myśliwskiego. To jedna z moich lektur „równoległych”. Jednocześnie jestem w pierwszej ćwierci „Traktatu przy łuskaniu fasoli” i u zarania „Widnokręgu” tego samego autora. Ale znajduję usprawiedliwienie dla takiej szczególnej, powolnej lektury  – proza Myśliwskiego ma coś z Prousta. Trzeba czytać uważnie, bo znaczące zdania wplątane są w zwykłe okoliczności. Jak smak magdalenki maczanej w lipowej herbacie, który pozostaje po przeczytaniu siedmiu tomów „W poszukiwaniu straconego czasu”.

Czytaj dalej Zaproszenie do pałacu

Zbylut Grzywacz

Zbylut Grzywacz, „Kolejka jeszcze trwa”

Ukazały się nowe publikację poświęcone zmarłemu przed kilku laty wybitnemu malarzowi Zbylutowi Grzywaczowi.

Zbylut Grzywacz był malarzem bardzo świadomie żyjącym w swoich czasach. Właściwie to te czasy były wyzwaniem rzuconym artyście. Jego sztuka była kryptogramem patriotyzmu, który w sobie nosił. Był to patriotyzm partyzancki, śmiały, stawiający go w rzędzie z Grottgerem i Malczewskim.

Zaangażowany w działalność ugrupowania artystycznego Wprost, malarstwo postrzegał jako misję.

Dopiero w wolnej Polsce zrzucił „płaszcz Konrada”, jak powiedział w jednej z rozmów przestał służyć m a l a r s t w e m, a zaczął służyć m a l a r s t w u.

W życiu prywatnym miał jeszcze jedną , arcyciekawą pasję – kolekcjonował skamieniałości, utworzył jeden z najlepszych w Polsce zbiorów paleontologicznych.

Gdzie jestem kiedy mnie nie ma

Drodzy Czytelnicy,
przepraszam za chwilową nieobecność na blogu. Całą duszą i umysłem jestem teraz w moim doktoracie. No, może prawie całą, bo jeszcze odrobinę mojego czasu zatapiam w świetnej książce- „The Families who made Rome”, oceanie pełnym rzymskich intryg, fars, koligacji ale i wielkich dzieł. Bardzo polecam!
Justyna