Archiwa tagu: Jacek Malczewski

Jacek Malczewski. Krótko o sztuce.


Kilka dni temu na warszawskiej aukcji padł rekord na autoportret Jacka Malczewskiego. Z obrazu spogląda poważny artysta. Ubrany teatralnie. W królewskich purpurach. Patrzy z góry, jak ze sceny. Świadomy swojego geniuszu. Pewien swojej wyjątkowej roli. Dumny i poważny. Artysta czasów, gdy sztuki nie uważano za żart i igraszkę. Czytaj dalej Jacek Malczewski. Krótko o sztuce.

Obraz Jacka Malczewskiego sprzedany na aukcji za 920 tys. złotych

Obraz Jacka Malczewskiego „Autoportret z kwiatem ostu” z 1911 roku, pozostający dotąd w prywatnych zbiorach, nie był znany dzisiejszym badaczom sztuki. Historię obrazu odtworzono na podstawie zapisów katalogowych umieszczonych na obrazie. Namalowany w szczytowym okresie twórczości obraz Jacka Malczewskiego, pokazany został w 1911 roku na wystawach Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie i Towarzystwa Zachęty w Warszawie. Czytaj dalej Obraz Jacka Malczewskiego sprzedany na aukcji za 920 tys. złotych

„Ku chwale artysty” – wystawa dzieł Jacka i Rafała Malczewskich

Na wystawie „Ku chwale artysty. Jacek Malczewski. Rafał Malczewski” w Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem pokazano 22 obrazy Jacka Malczewskiego, których właścicielem jest prywatny kolekcjoner z Polski, i 10 prac Rafała Malczewskiego ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego. Czytaj dalej „Ku chwale artysty” – wystawa dzieł Jacka i Rafała Malczewskich

Miłosz na czas rozliczeń

Oto – wstąpiliśmy w Rok Miłosza. Jak pokazują ostatnie czasy, chyba w każdej biografii znaleźć można rysy. Do litanii nazwisk artystów o losach dwuznacznych dodam dziś jeszcze Wita Stwosza (a właściwie, poprawnie Wita Stosza *). Jego ręce nie były tak czyste i niewinne jak dłonie Marii z ołtarza Mariackiego. Te same utalentowane dłonie doskonale kierujące dłutem posłużyły też do mniej doskonałego sfałszowania podpisu i pieczęci. To przestępstwo w konsekwencji zmusiło Stwosza do ucieczki z Norymbergii. I dobrze-, bo dzięki temu – przybył do Krakowa.

Mam nadzieję, że Rok Miłosza pomieści więcej poezji niż rozliczeń. Chyba, ze rozliczać się będziemy   p o p r z e z   Miłosza z własnym myśleniem. Próba to ciężka. Pamiętacie Państwo wiersze: Biedny Chrześcijanin patrzy na getto, Campo di Fiori…

Czytaj dalej Miłosz na czas rozliczeń